Co robić w Pai? Plan na 3–4 dni

Zdjęcie przedstawiające piękny krajobraz górski z zachodem słońca

Pai to miasteczko, w którym najlepiej sprawdza się elastyczny plan. Jest wystarczająco małe, żeby nie tracić czasu na logistykę, i jednocześnie na tyle otoczone naturą, że codziennie można wybrać inną, prostą wycieczkę. Poniżej propozycja planu na 3–4 dni, z praktycznymi uwagami, które realnie ułatwiają pobyt.


Dzień 1: przyjazd do Pai, skuter i gorące źródła

Pierwszego dnia, zaraz po przyjeździe, warto wypożyczyć skuter. Teoretycznie w Pai działają Bolt i Grab, ale w praktyce są mocno zawodne – często nie ma dostępnych kierowców, a czas oczekiwania bywa długi. Skuter daje niezależność i oszczędza sporo nerwów, szczególnie przy wycieczkach poza samo miasteczko.

Najlepiej więc:

  • wypożyczyć skuter od razu po przyjeździe (ceny 100-300 baht za dzien)
  • zaplanować poruszanie się nim przez cały pobyt w Pai

Po ogarnięciu transportu dobrym pomysłem na resztę dnia jest Tha Pai Hot Spring. To idealna opcja po długiej i krętej drodze z Chiang Mai – niewymagająca, a bardzo regenerująca. Ciepła woda i natura dookoła dobrze wprowadzają w rytm Pai. Wstęp kosztuję 300 baht.

Gorące źródła w Pai, relaks w naturze
Gorące źródła w okolicach Pai oferują kilka naturalnych basenów, w których można się kąpać. Temperatura wody w basenach wynosi zazwyczaj od około 32 do 38°C, dzięki czemu łatwo dobrać miejsce odpowiednie do komfortowego relaksu. Wyżej znajdują się naturalne źródła o znacznie wyższej temperaturze – sięgającej około 80°C (na zdjęciu) – w których niektórzy gotują jajka. To popularna ciekawostka i charakterystyczny element tego miejsca.

Dzień 2: trekking do wodospadu

Drugi dzień warto przeznaczyć na dłuższą pieszą wycieczkę do Mae Yen Waterfall. Trasa ma około 12,5 km i prowadzi przez dżunglę.

Trzeba mieć świadomość jednej ważnej rzeczy:
szlak bardzo często przecina potok. W praktyce oznacza to wielokrotne wchodzenie do wody, czasem co kilkaset metrów.

Dlatego najlepiej sprawdzają się:

  • sandały trekkingowe
  • albo buty, których naprawdę nie szkoda zamoczyć

Przy klasycznych butach trekkingowych ta trasa potrafi być po prostu niekomfortowa. Sandały trekkingowe są tu rozwiązaniem najpraktyczniejszym – łatwiej, lżej i bez stresu o mokre stopy.

Sam wodospad to dobre miejsce na dłuższy postój: odpoczynek, kąpiel i spokojny powrót tą samą trasą. Warto zaplanować ten dzień bez pośpiechu.

Całość zajmie około 5-6 godzin. Link do trasy w mapy.com: https://mapy.com/s/jenazonupo

Mae Yen Waterfall koło Pai
Wodospad Mae Yen będący celem trekkingu – idealne miejsce na odpoczynek i kąpiel po drodze.

Dzień 3: Bamboo Walk, lunch na górze, wodospad i zachód słońca

Trzeci dzień można zaplanować odrobinę lżej, ale też trekkingowo.

Dobrym wyborem jest trek do Kho Ku So Bamboo Bridge – szlak prowadzący przez las aż do turystycznej atrakcji. Wejście znajduje się po lewej stronie drogi i jest dość łatwe do znalezienia.

Dużym plusem tego szlaku jest to, że:

  • na górze znajdują się restauracje
  • można spokojnie zaplanować tam lunch z widokiem.

Wrócić można główną drogą, ruch jest mały więc nie będzie to przeszkadzało. Po drodze warto zatrzymać się przy wodospadzie. To dobra przerwa i przyjemne urozmaicenie dnia, bez dokładania kolejnych kilometrów.

Całość zajmie około 3-5 godzin. Link do trasy w mapy.com: https://mapy.com/s/fubogezotu

Wieczorem bardzo fajnym pomysłem jest Pai Canyon na zachód słońca. To jedno z najpopularniejszych miejsc w okolicy, ale nie bez powodu – widoki są naprawdę warte tego krótkiego przejazdu skuterem. Najlepiej być tam trochę wcześniej i zostać do momentu, aż słońce całkiem zajdzie.

Bamboo Walk w Pai – ścieżka spacerowa przez ryżowe pola
Malowniczy widok z chodnika bambusowego

Dzień 4 (opcjonalnie): tubing i bardziej towarzyski klimat

Jeśli planujesz zostać w Pai dłużej albo masz ochotę na coś zupełnie innego niż trekkingi, warto rozważyć tubing.

Tubing to spływ rzeką na dużym dmuchanym kole. Po drodze znajdują się bary, w których uczestnicy zatrzymują się na drinka i rozmowy. Całość ma bardzo backpackerski, imprezowy charakter i jest dobrą opcją dla osób, które chcą:

  • poznać innych podróżników
  • spędzić dzień w bardziej towarzyski sposób
  • zrobić coś mało wymagającego fizycznie

Wieczory w Pai – muzyka, jam session i hipisowski klimat

Wieczorami główna ulica zamienia się w Night Market. Sreet foody oraz stoiska z pamiątkami i ciuchami tworzą niezapomnianą atmosferę nocnego Pai. Oferta rękodzieła i jest odzieży ciekawsza i inna niż w Bangkoku czy Chiang Mai.

W miasteczku jest też dużo barów i kawiarni z muzyką na żywo, często graną zupełnie bez sceny i dystansu między muzykami a ludźmi siedzącymi przy stolikach. Atmosfera jest swobodna i raczej nieformalna – nikt nie przychodzi tu „na koncert”, tylko żeby posiedzieć, posłuchać i pobyć razem.

Jednym z ciekawszych doświadczeń są jam session w herbaciarni, gdzie muzyka powstaje spontanicznie. Każdy może dołączyć – jeśli ktoś nie gra na żadnym instrumencie, bez problemu może wziąć tamburyn, grzechotkę albo inny prosty instrument. Chodzi bardziej o wspólne bycie i rytm niż o umiejętności. To jedno z tych miejsc, gdzie bardzo łatwo poczuć hipisowski klimat Pai – z dużą otwartością na innych ludzi.

Dodatkowo niektóre miejsca oferują regularne wydarzenia. Przykładowo Circus Hostel organizuje pokazy ognia dwa razy w tygodniu – w czwartki i niedziele. Nawet jeśli nie nocuje się w hostelu, można tam po prostu przyjść wieczorem, usiąść z drinkiem i obejrzeć show. To kolejny element, który sprawia, że wieczory w Pai są inne niż w większości małych miasteczek.

Dzięki temu wszystkiemu Pai nie kończy się po zachodzie słońca. Po dniu spędzonym w naturze można wieczorem bez wysiłku znaleźć miejsce z muzyką, rozmową i luźną atmosferą – dokładnie taką, z jaką to miasteczko jest najczęściej kojarzone.

Widok na zachodnią część kanionu Pai w Tajlandii
Kanion Pai – malowniczy krajobraz Tajlandii

Transport do Pai – jak to ogarnąć najprościej

Do Pai można dotrzeć na kilka sposobów:

  • busem z Chiang Mai – bilet można kupić w agencji turystycznej bądź online
  • prywatny kierowca – koszt z Chiang Mai to około 2000 THB w jedną stronę, z Chiang Dao około 3000 THB
  • wypożyczonym skuterem bądź samochodem.

Prywatnego kierowcę często da się załatwić bardzo prosto, pytając kierowcę z Bolta lub Graba. Nawet jeśli dana osoba nie pojedzie sama, zwykle zna kogoś, kto się zgodzi. Na miejscu to zupełnie normalna praktyka.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
0

Subtotal